Śladami Warrena Buffetta - pierwsza, polska książka o największym inwestorze w historii
Przeczytałem pierwszą, polską książkę poświęconą mojemu inwestycyjnemu idolowi - Warrenowi Buffetowi, napisaną przez Przemka Gerchmanna i Tomka Jaroszka. Nie tylko rozłożyli całą karierę tego wielkiego inwestora na czynniki pierwsze ale i zadali sobie trud aby polecieć do USA i wziąć udział w corocznym spotkaniu akcjonariuszy, kierowanej przez niego spółki - Berkshire Hathaway! Przez większość lektury, kiedy czytałem relację autorów z wizyty w Omaha, w stanie Nebraska, odczuwałem silne uczucie, zwykłej ludzkiej zazdrości... Przemysław Gerschmann i Tomasz Jaroszek spełnili bowiem nie tylko swoje własne marzenie ale mogę śmiało powiedzieć, że również marzenie tysięcy polskich inwestorów, w tym moje. Poniżej moja recenzja napisanej przez nich książki "Śladami Warrena Buffetta".

 

 

Książka opowiada historię Warrena Buffetta, praktycznie od wczesnego dzieciństwa i co najważniejsze pokazuje, jak wraz z upływem czasu, mocno ewoluowało jego podejście do inwestowania, głównie pod wpływem jego słynnych nauczycieli - Bena Grahama, Filipa Fishera i wspólnika Charlie Mungera.

Ja o Warrenie Buffecie mogę czytać, oglądać i słuchać wszystko w nieskończoność ale muszę przyznać, że dawno nie zdarzyło mi się dosłownie połknąć książkę w jeden weekend a ma ona 333 strony, więc nie należy do najmniejszych. Jedyne co mogę zarzucić autorom, to właśnie fakt, że dość szybko musiałem się rozstać z lekturą ich dzieła i z chęcią przeczytałbym kontynuację

Przemek i Tomek zrobili moim zdaniem rewelacyjną robotę, bo w sposób bardzo zrozumiały, nawet dla laika, przybliżyli postać słynnej "Wyroczni z Omaha" i przez to propagują ideę inwestowania długoterminowego, opartego o rzetelną, fundamentalną analizę spółek giełdowych. Ta filozofia inwestowania zawsze była mi najbliższa, więc mogę tylko podpisać się pod nią obiema rękoma i raz jeszcze przyklasnąć autorom, za popularyzację inwestowania w sposób najlepszy z możliwych czyli wzorowany na najskuteczniejszym i najbogatszym inwestorze na świecie.

Co ciekawe, pomimo tego, że wcześniej przeczytałem o Buffecie już kilka książek, to dowiedzałem się o nim sporo nowych rzeczy, między innymi tego, że prowadził kursy z inwestowania i to dwa rodzaje - jeden dla mężczyzn a drugi dla kobiet. Dla mnie to informacja najwyższej wagi, bo często zarzucano mi, że przecież Buffett nigdy nie szkolił, a tu taka niespodzianka - jednak szkolił i po raz kolejny udowodnił swój geniusz, dzieląc swoich kursantów pod względem płci, choć nie wiem czy w dzisiejszych czsasach ruchy feminstyczne nie posądziłyby go o dyskryminację lub seksizm. Należy jednak pamiętać, że w czasach młodości Buffetta, kobiety od zaledwie kilkudziesięciu lat mogły głosować w wyborach (uzyskały ten przywilej dopiero w 1920 roku czyli 10 lat przed urodzinami Buffetta) a co dopiero myśleć o karierze czy samodzielnych inwestycjach. Słynny inwestor wielokrotnie podkreślał, że jego siostra nie miałaby praktycznie żadnej szansy powtórzyć jego sukcesu, bo ówczesny system sprowadzał kobiety do roli co najwyżej asystentek prezesów.

Ten i wiele innych aspektów, uzmysławia nam, jak wiele się zmieniło na dobre w społeczeństwie i w gospodarce amerykańskiej oraz światowej od czasów młodości Buffetta i z jakimi przeciwnościami musiał się zmagać na początku swojej inwestycyjnej drogi. Dość powiedzieć, że swoje pierwsze akcje zakupił w dzień po ataku na Pearl Harbor jako 11-letni chłopiec, a później musiał zmagać się z bessą lat 70-tych, kiedy to kryzys naftowy i druzgocąca klęska w Wietnamie na chwilę przeważyły szalę na korzyść bloku socjalistycznego i ZSRR a większość ludzi zwątpiło w kapitalizm...Krach w 1987 roku, kiedy to w jeden dzień Dow Jones stracił ponad 20% też zapewne nie należał do najprzyjemniejszych, jak również krachy lat 2000 i 2007, kiedy to spółka Buffetta -  Berkshire Hathaway straciła 50% swojej wartości. To dla mnie najlepszy dowód na to, że Buffett wcale nie miał jakoś specjalnie z górki przez te 78 swojej inwestycyjnej kariery i często musiał stawiać czoła naprawdę poważnym przeszkodom ale o szczegółach dowiesz się już z książki.

Po przeczytaniu książki "Śladami Warrena Buffetta", jako doświadcznony inwestor, mam jeszcze więcej motywacji aby kontynuować moją inwestycyjną przygodę longterm i podążać śladami wielkiego inwestora z Omaha. Z kolei dla początkującego inwestora, jest to moim zdaniem idealna książka na początek aby oswoić się z tematyką inwestycji przed rozpoczęciem samodzielnych zmagań z rynkami finansowymi.

Moja ocena książki 10/10.