Hossa rodzi się w bólach - kiedy się rozpocznie?
Dekoniunktura na naszej giełdzie trwa już 20 miesiąc licząc od lutego 2018 roku. Jak to wyglądało w przeszłości i kiedy możemy spodziewać się początku nowej, cyklicznej hossy?

Poprzednie bessy wyglądały następująco pod względem trwania:

Załamanie w 1994 rok (afera Banku Śląskiego) - 13 miesięcy

Załamanie w 1998 roku (bankructwo Rosji) - 8 miesięcy

Krach 2000 roku (pęknięcie bańki dot.comów) - 19 miesięcy

Krach 2007 roku (upadek Lehman Brothers) - 20 miesięcy

Letni krach 2011 roku (problemy państw PIIGS) - 12 miesięcy

Załamanie w 2015 roku (obniżka ratingu Polski + Brexit) - 12 miesięcy

Jak łatwo policzyć, na podstawie 6 przypadków,  bessa na naszym rynku trwała średnio 14 miesięcy. Ta średnia wyszła by niższa gdybym kierował się dołkami absolutnymi a nie psychologicznymi. Za dołek psychologiczny uważam, taki, który przekłada się na ostateczne oczyszczenie rynku i zbiega się ze zmasowaną, negatywną kampanią w mediach szerokiego nurtu. Takim klasycznym dołkiem psychologicznym było minimum ustanowione dzień po referendum w Wielkiej Brytanii w czerwcu 2016 roku i choć WIG niżej był w styczniu tego samego roku, to właściwe wzrosty zaczęły się dopiero od lipca. Podobnie było w maju 2012 roku (psychologiczny dołek ostateczny).

Obecny miesiąc - wrzesień jest zatem 20-tym miesiącem bessy rozpoczętej na początku ubiegłego roku. Jest to zatem jedna z najdłuższych bess w historii naszego parkietu i jeśli październik również okaże się spadkowy to ustanowimy nowy rekord wszech czasów.

Teoretycznie dołek został ustanowiony w październiku ubiegłego roku i ktoś może zapytać o co mi chodzi z tą bessą, ale jak wyjaśniłem powyżej, dla mnie istotny jest ten wtórny, psychologiczny dołek i taki mamy szansę uzyskać niebawem.

Co może spowodować ustanowienie ostatecznego dołka psychologicznego?

U nas w Polsce oczywistym kandydatem jest orzeczenie TSUE (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej) w sprawie kredytów frankowych. Mówi się, że byłby to koszt dla sektora bankowego rzędu 60-80 mld zł według różnych wyliczeń, jeśli wszyscy frankowicze poszliby do sądu.

Jeśli chodzi o otoczenie zewnętrzne to raczej już próżno szukać jakiś powodów do paniki - USA i Chiny wróciły do stołu negocjacyjnego i mówi się nawet o możliwości zawarcia tzw. umowy tymczasowej. Brexit będzie najprawdopodobniej odwleczony przynajmniej do 31.01 a znając życie, to odłożony na boczny tor w sposób pernamentny. Banki centralne dodatkowo, włączyły bardzo agresywne wspieranie gospdodarki, używając niekonwencjonalnych narzędzi. Polega to na skupywaniu obligacji od banków komercyjnych przez co zasila się je w gotówkę, poprawiając płynność na rynku i zwiększając szybkość rotowania pieniądza w systemie.

WIG - wykres miesięczny. źródło: TopStock.pl

Jak widać na załączonym obrazku, mamy już 20 miesiąc dekoniunkury, zwanej powszechnie "bessą". Można spekulować, że ten "mój" psychologiczny dołek nastąpi w końcu, gdzieś w przyszłym miesiącu i typuję, że może to być tuż po ogłoszeniu negatywnego dla naszych banków wyroku TSUE. Przypomnę, że orzeczenie to ma zostać opublikowane oficjalnie w czwartek 03.10.

Przygotujmy się zatem na wielkie grzmoty na początku października! Szykujmy gotówkę na okazyjne zakupy - również przecenionych banków (a czemu nie?) w myśl zasady "bądź chciwy gdy inni się boją". 

A może... wszystko rozejdzie się po kościach i decyzja TSUE będzie jednak łaskawsza dla banków niż się wszystkim wydaje?

a nawet jeśli nie, to czy spokój Morawieckiego w ostatnich wywiadach nie wynika z tego, że wszystko już obgadane z NBP i ten szybko wprowadzi polskie QE?

Tego nie wiemy, ale lepiej być odpowiednio przygotowanym na każdy scenariusz.

W każdym razie początek nowej hossy już blisko

Z inwestorskim pozdrowieniem, 

Albert "Longterm" Rokicki

Email: kontakt@longterm.pl

Kanał Youtube: www.youtube.com/user/alrokas

Fanpage na Facebooku: www.facebook.com/longtermblog

Twitter: https://twitter.com/Longterm44

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone są *

Mamy cały czas do czynienia z długoterminową hossą, najbardziej szeroki i najstarszy indeks WIG wykazuje pokaźne dodatnie stopy zwrotu w każdej perspektywie 3, 5, 10, 15 i 20 lat. Trend wzrostowy jest póki co niezagrożony.

 

odpowiedz

podanie za przyczynę załamania w 1994 roku bankructwo Banku Śląskiego jest zupełnie nie trafione - bank działa do dziś i jest jednym z lepiej zachowujących się przedstawicieli sektora, same IPO banku i to co się wtedy działo było tylko efektem przesilenia rynkowego na koniec pierwszej hossy w Polsce

odpowiedz

zgadza się - poprawiłem. Bank Śląski traktuję jako swego rodzaju symbol, bo w sumie przyczną był kryzys w Meksyku i reszty emergin markets.

odpowiedz

Witam. Jesli spojrzy Pan szerzej na rynek, to okazuje sie, ze bessa dla typowego Kowalskiego może trwać juz sporo dłużej. Publikowany przez stooq.pl indeks cenowy GPW (_PLWS)  miał swó szczyt w 1kw 2017, i jest obecnie w rejonie swoich historycznych minimów.  Średnio ceny akcji spadły o ok 40% w tym okresie. Tak więc aspekt psychologiczny adekwatnie oddaje faktyczną sytuacją na GPW.

odpowiedz

pełna zgoda. czyli od strony psychologicznej jest to zdecydowanie najdłuższa bessa w naszej historii.

odpowiedz

A jak ma się do tego "hossa pokoleniowa" o której mówiłeś w 2014?

odpowiedz

Albercie, w 1994 nie było bankructwa Banku Śląskiego. Była jedynie afera wywołana na skutek zbyt niskiej ceny sprzedaży akcji do ING i trzeba było sypnąć akcjami w rynek, a z tego poleciałą już cała lawina.    

odpowiedz